Witamy w księdze gości strony Variete!

Nick:dada Dodano:2009-07-03 15:47:14 Wpis:Papierowy Autobus:
Kilka słów na szybko, żeby wyjaśnić jedną kwestię.
Z faktu, że na stronie dane nt. "Nothing" podane są za Encyklopedią naprawdę nie ma co wyciągać żadnych większych wniosków. Strona (i informacje o kasecie) została przygotowana wieki temu, kiedy nie miałem praktycznie żadnych kontaktów z członkami zespołu. Dane przygotowane zostały gł. na bazie mojego własnego archiwum - w tym Encyklopedii PR.
Z czasem, dzięki pośrednictwu "wspólnego znajomego" strona nabrała oficjalnego charakteru, otrzymała nową szatę graficzną (nie wiem, czy ktoś pamięta starą wersję). Wtedy też została uzupełniona historia grupy. A do danych nt. kasety jakoś nikt nie wracał. Tyle.
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-07-03 15:26:51 Wpis:Drodzy Bracia i Siostry w Dołowaniu,
księga tętni życiem, miejsce gości rozumiejących i wyrażających zachwyt nad najnowszymi produkcjami oraz malkontentów ubolewających nad marnym końcem drogi zajęli jednak bootlegerzy, bez skrępowania dinozaurujący w najlepsze wokół utworów i nagrań, które znają i cenią od lat.
Nie ukrywam, że daremność batalii z „zimnofalową legendą zespołu” trochę mnie bawi, dodając zarazem energii niezbędnej do dalszego udzielania się na łamach księgi.
Dzisiaj proponuję zwięzłą rozprawkę popularnonaukową pt.

CO WIEMY O MATERIALE SPOD SZYLDU „NOTHING”?

W opublikowanym w 1996 r. pierwszym wydaniu „Encyklopedii polskiego rocka” J. Skaradzińskiego i L. Gnoińskiego zamieszczono informację o istnieniu kasety demo „Nothing”, rozprowadzanej przez zespół w 1984 r. Podano także wykaz utworów w kolejności „Cmentarze”, „I znowu ktoś przestawił kamienie”, „Film”, „Nie ma bohatera”, „Canto vivace”, „Klaszcząc w dłonie” (sic), „Ulica”, „Czarny las”, „Zamknij wszystkie drzwi”. Większość z nich nigdy nie znalazła się na wydawnictwach „oficjalnych”, stąd zrozumiałe zainteresowanie sympatyków twórczości bydgoskiego zespołu. Jakiś czas później informacja ta została powtórzona na oficjalnej stronie Variete. Uderza jednak, że jako jedyne źródło figuruje „Encyklopedia”, jak gdyby członkowie zespołu nie potrafili odwołać się do własnych wspomnień dotyczących okoliczności powstania, zawartości i charakteru tego wydawnictwa . Z dzisiejszej perspektywy wydaje się to manifestacją niechętnego stosunku do najwcześniejszego, najlepiej zapamiętanego okresu działalności Variete, zrozumiałego w świetle np. wywiadu, jakiego właściciel marki udzielił Lampie w roku 2006. Wydaje sie zatem, że gdyby nie wzmianka w „Encyklopedii”, zespół w ogóle nie przyznawałby się do „popełnienia” kasety demo.
Informacje zawarte w „Encyklopedii” są jedynymi wiarygodnymi przekazami dotyczącymi tego konkretnego wydawnictwa. Próby poszukiwań w internecie nie dają rezultatów. Natrafia się albo na informacje wtórne względem strony zespołu, albo stosunkowo liczne zapytania, prośby, błagania itp. o udostępnienie tych nagrań. Nie ma natomiast świadectw osób, które kasetę miałyby w rękach. Można jednak przypuszczać, że było to nagrane staraniem zespołu demo, które przekazano w pewnej liczbie egzemplarzy stacjom radiowym, dziennikarzom muzycznym, zaprzyjaźnionym zespołom, znajomym członków zespołu itp. Przykład takiego demo jest w książeczce dołączonej do „Martwego kabaretu”, składało sie ono z kasety (oryginał zwykle produkcji zachodniej) i karteczki z napisanymi na maszynie (takie czasy...) nazwami utworów.
W maju tego roku pojawiły się informacje o udostępnieniu w internecie legendarnej kasety „Nothing” (pozdrowienia dla Arturra). „Wydawca” umieścił link wraz z informacją, że kaseta była rozprowadzana przez zespół podczas festiwalu w Jarocinie w 1984 r.
Materiał składa się z dziesięciu ponumerowanych plików mp3 o przypisanych im podczas digitalizacji (np. plikowi z utworem nr 5 można zmienić nazwę, i zostanie to uhonorowane przez system operacyjny, natomiast programowe odtwarzacze będą nadal czytać tytuł utworu jako „Czarny las”.) tytułach 1. „Cmentarze”, 2. „Nie ma bohatera”, 3. „Klaszczę w dłonie”, 4. „Film”, 5. „Czarny las”, 6. „Canto vivace”, 7. „Zamknij wszystkie drzwi”, 8. „Ulice” (sic!), 9. „Krzyż”, 10. „Dias irae” (sic!) . Zawiera artefakty typowe dla dźwięku ze starych, zużytych kaset (rozciągnięty miejscami dźwięk, stukanie wałków, silne szumy). Mimo to wciąż doskonale nadaje się do słuchania. Być może nagrania są stereofoniczne, jednak kanały różnią się od siebie nieznacznie. Rejestracje zostały dokonane zapewne podczas próby „z prądem”, na jeden lub dwa mikrofony.
Niedługo po opublikowaniu nagrań wokół materiału wywiązała sie dyskusja (częściowo także na niniejszej księdze gości), która zdecydowanie podważyła tożsamość tego materiału z opisywanym wcześniej demo „Nothing”. Krytyka dotyczyła także czasu jego powstania, a odwoływała się do wielu aspektów materiału:

REPERTUAR – wykaz i kolejność utworów tylko częściowo pokrywają się z podanymi w „Encyklopedii”. Co ważniejsze, jeden z utworów (nr 5) został błędnie podpisany. Odezwały się bowiem osoby, które pamiętają „Czarny las” jako zupełnie inny utwór, natomiast utwór nr 5 został zidentyfikowany jako „Ostatnia wieczerza” (co w pełni harmonizuje z jego tekstem); numer pod takim tytułem (zapewne tak zapowiadany przez frontmena na koncertach) pojawia się na bootlegach. Wynika stąd, że osoba, która digitalizowała kasetę, „Czarnego lasu” nie znała (nie było go zatem na dostępnej jej taśmie), nazwę błędnie zrekonstruowała na podstawie wiedzy o zawartości „Nothing”.
Swoją drogą znamienne, że mitologizacja materiału „Nothing” doprowadziła do wypierania ze świadomości oczywistych w tym wypadku wątpliwości, każąc wierzyć, że oto właśnie zdobyliśmy tę właśnie legendarną kasetę i żadną inną.
W repertuarze znajdujemy zarówno utwory grane w Jarocinie ’84 („Ulica”, „Canto...”, „Zamknij...”, „Klaszczę...”, Ostatnia wieczerza, jak i wyraźnie późniejsze (Dies irae, Krzyż), udział repertuaru z lat 85-87 jest jednak niewielki.
STYLISTYKA – Niektóre utwory z najwcześniejszego repertuaru – co zainteresuje młodszych sympatyków – mają zdecydowanie rockowe brzmienie i melodię („Ostatnia...”, „Ulica”), inne są typowo zimnofalowe („Dies...”). Moim zdaniem bardzo wyraźnie dokumentuje to ewolucję twórczości, pozwalając na częściowe zrekonstruowanie kolejności powstawania utworów. Teksty to zróżnicowane pod względem formy literackiej przetworzone reminiscencje („Film”, „Ulica”, „Ostatnia...”, „Canto...”) i impresje („Zamknij...” „Klaszczę...”, Krzyż”, „Dies...”); w tych ostatnich obserwuje się już tendencję ku budowaniu nastroju kosztem treści, co ostatecznie nastąpiło w twórczości śpiewanej w latach 1986-90 i później, wyraźniej już w „Kamieniach” i „Aniołach”.
Ogólnie jednak utwory są lub sprawiają wrażenie lżejszych od np. Bydgoszczy 1986, co z pewnością ucieszy wrażliwszych miłośników spleenu.
MANIERA WOKALNA – głos wokalisty wydaje się nieco obniżony względem naturalnego brzmienia, utrzymuje się jednak w wyraźnie wyższych rejestrach niż podczas koncertu w Jarocinie ’85. Wydaje się także przekształcony względem wykonań z Jarocina ’84. Pozwala to przypuszczać, że utrwalono tu etap poszukiwań spomiędzy tych dwu koncertów.
BRZMIENIE – grają perkusja, saksofon, sporadycznie klawisze („Klaszczę...”, „Krzyż”) i – co ciekawe – wyraźnie trzy gitary. Obok szarpanego palcami basu i gitary solowej słychać miejscami rytm wygrywany kostką na strunach trzeciej gitary (najwyraźniej chyba w „Ostatniej...”) – nie potrafię rozstrzygnąć, basowej czy rytmicznej. Brzmienie gitary solowej jest stosunkowo surowe, wysokie i metaliczne, mało jeszcze efektów o postaci zróżnicowanych plam dźwiękowych, którymi zachwycali się recenzenci występów jarocińskich ’85 . Wykorzystano kamerę pogłosową i stopniową regulację natężenia dźwięku.
WARSZTAT – nagrania ukazują muzyków w znakomitej formie wykonawczej. Każdy, kto ma pewne pojęcie o grze na odpowiednich instrumentach, przyzna, że między występem jarocińskim ’84 (którego partie instrumentalne zasługują co najwyżej na miano plumkania) i utrwaloną sesją musiało upłynąć wiele tygodni intensywnego, wspólnego muzykowania. Instrumenty brzmią równo, głęboko i soczyście, są prowadzone wystarczająco wprawnie. Pomijając różnice w „naturalnym” brzmieniu niektórych (zwłaszcza perkusji), można nawet stwierdzić, że sekcja gra tu sprawniej niż w Jarocinie ’85, gdzie instrumenty sekcyjne prowadzone są bojaźliwie i rozłażą się.
Wykonanie „Cmentarzy” chyba najlepsze ze wszystkich utrwalonych kiedykolwiek na taśmie.

Wymienione przesłanki pozwalają dość precyzyjnie umieszczać utrwaloną próbę w zimie roku 1984/5, ewentualnie w początkach wiosny 1985. Natomiast tożsamość z wymienionym w Encyklopedii demo jest bardzo wątpliwa. Osoba generująca plik mp3 nie wiedziała, z jakiej proweniencji materiałem ma do czynienia. Co najwyżej mogłoby chodzić o jakiś nieznany bootleg, który skompilowano na podstawie różnych nagrań (także z oryginalnego „Nothing”), jeszcze w formie analogowej. Spójność wykonawcza i brzmieniowa nie przemawia jednak za heterogenicznością nagrań.
Do posiadania kasety „Nothing” przyznaje się także kolekcjoner nagrań punkowych A. Getka. Jednakże przesłuchanie udostępnionego nagrania demonstracyjnego przekonuje, że jest ono identyczne z rzekomym „Czarnym lasem”(nr 5). Chodzi zatem o ten sam materiał.
„Wydawca” internetowego „Nothing” próbował bronić tej tożsamości, sugerując, że autorzy Encyklopedii zredagowali notkę na podstawie miejskich legend. Argumentacja taka oparta jest na nieuzasadnionym założeniu, że w latach 1984/5 zespół przygotował tylko jedną kasetę demo. Brak w Internecie jakichkolwiek wzmianek o nagraniach z próby innych niż „Nothing”, nie jest wystarczającym argumentem na rzecz ich nieistnienia. Nieprzekonujące jest także przypisywanie tego typu nierzetelności dziennikarskiej osobom, które w momencie rozpowszechniania były czynnymi dziennikarzami muzycznymi, pisywały w prasie ogólnopolskiej i interesowały się tego typu muzyką (zatem dotarcie do nich dema rozprowadzanego przez zespół jest wysoce prawdopodobne).
Jeśli wziąć pod uwagę, że „Krzyż” nieznacznie tylko różni się od utrwalonego na singlu, można podejrzewać, że dotarliśmy do nieznanej kasety demo, nagranej celem przedstawienia Tonpressowi podczas starań o nagrania płytowe. Nagrań na singiel dokonano w pierwszej połowie roku 1985, jesienią utwory były już grane w radiu. Jak wynika z wypowiedzi lidera, nie cenił on sobie „Kamieni”, których popularność stała się dla zespołu dużym zaskoczeniem. Tłumaczyłoby to nieumieszczenie utworu na naszej kasecie; wytwórni przedstawiono zapewne oba dema, z których kierownictwo wybrało utwory na singiel. „Prawdziwe” „Nothing” zostałoby nagrane wcześniej, za czym przemawia zestaw utworów (brak kawałków zdecydowanie zimnofalowych), jak i informacja o ich dotarciu do odbiorców już w 1984 r.
Składając hołd osobom, które zdobyły, przechowały, skonwertowały i wpuściły do netu unikatowe nagrania, trudno zarazem powstrzymać się od smutniejszych refleksji. Dziwi, że nawróceni zimnofalowcy w przeciągu czterech lat okazywali się nieczuli na prośby sympatyków (także – co zasługuje na szczególne podkreślenie – przedstawicielek płci wrażliwszej). Sympatycy ci mają teraz prawo odczuwać żal wobec wiadomo kogo o utrzymywanie tych nagrań w tajemnicy. Gdy jeden z kolegów zapytał o „Zamknij wszystkie drzwi”, został odesłany do „Zakazanych piosenek”. To jednak lekka kpina z nas wszystkich, którzy w takiej czy innej formie jesteśmy z zespołem od ponad dwudziestu lat.
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-07-02 21:54:30 Wpis:No cóż, po kolejnym obejrzeniu na youtube teledysku „Śnieg i diament” na krótki czas odechciało mi się pisać. Ale wracam.
Do opisu koncertu jako Bydgoszcz 1986 nie przywiązywałbym wagi, koncerty w Bydgoszczy były w latach 85 i 87, w takich okolicznościach łatwo o pomyłkę. To wszystko jednak mniej ważne; ważniejsze, by były dobre wykonania, zróżnicowany repertuar, nowe , nieznane utwory, a przede wszystkim bootlegi zostały udostępnione. Trochę dziwię się Arturrowi, który dał tylko jeden utwórz posiadanego setu 86, wymawiając się złą jakością nagrania.
Obok listy z nieznanymi utworami proponuję ułożyć i uzupełniać listę z koncertami, z których zachowały się nagrania (lata 1984-1990).
Moja wiedza jest taka:

Jarocin 1984, oba koncerty.
Prawdopodobnie Toruń Odnowa , jesień 1984.
Poznań Eskulap, wiosna 1985.
Jarocin 1985, przynajmniej jeden z koncertów.
Jarocin 1986.
prawdopodobnie Puławy 1987.
Mokotowska Jesień Muzyczna , grudzień 1987.
OPPA 1988 (Wina).
Białystok, wiosna 1988.
Wrocław Piwnica Świdnicka 1988.
Trasa koncertowa luty/marzec 1989 (Poznań Arena itp.)
Jarocin 1990. Sądzę, że w 1990 r. wszystkie koncerty były już nagrywane.

Na bootlegu „Obok wystawy...”, o którym pisałem (ale którego nie widziałem ani słyszałem), jest 21 prawdopodobnie koncertowych wykonań z lat 1984-5. 5 określono jako live Jarocin 84, 14 jako live 1984, 4 jako live Poznań 1985. Wykaz tych ostatnich zupełnie nie pokrywa się z wykazem podanym przez @ psika. W 1984 r. zespół według wykazu koncertów zagrał tylko w muszli koncertowej 1 maja i w jesienią Toruniu w Odnowie (plus przesłuchanie w JOK). Nieprawdopodobne, by na którymkolwiek z tych koncertów wykonano 14 utworów. Zapewne więc były tam nagrania z jeszcze innych koncertów (lub prób?), a powyższy wykaz jest niepełny.
To tyle.
Nick:arturro Dodano:2009-07-01 02:18:28 Wpis:wykaz koncertów nie jest pełny - vide 86 tylko dwa? - bo widziałem w spisie u jednego z kolekcjonerów live Bydgoszcz 86 którego tu nie ma
Nick:arturro Dodano:2009-07-01 02:08:47 Wpis:jarocin 86 mam dokladnie ten sam koncert co dada, problem w jakości bo magnet nie konsola, to te same utwory w tej samej kolejności. Chełstowski puścił w Radiu Nieprzemakalnych właśnie Małe bojowanie, Pociągi na wietrze i jeszcze chyba Piosenke Zydowską, w 86 roku chyba jeszcze prowadził Jarocin, teraz nagle twierdzi że nie ma żadnych taśm
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-07-01 00:37:59 Wpis:A może dada wie coś o "Nothingach"?
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-07-01 00:35:07 Wpis:„Małe bojowanie”, które jest u Arturra, moim zdaniem istotnie pochodzi z Jarocina 86. Natomiast materiał kuzmika? Wiele pomaga wykaz koncertów Variete i informacja, że gra gitara (odpada zatem MJM). Stawiam na koncert w Puławach, po Siekierze.
Nick:dada Dodano:2009-07-01 00:32:34 Wpis:kuzmik - oczywiście. Jak byłem młody, byłem dokładny. Potem mi minęło :)
Nick:kuzmik Dodano:2009-07-01 00:24:03 Wpis:Papierowy Autobusie Nie chodzilo mi o sprawy dotyczące Variete, chciałem tylko coś wyjaśnić, ale nie o tym, nie o tym....
Rozumiem że po moim opisie rozpoznałeś że nie jest to koncert 86, cóż zatem to może być?
Drogi dada - czy utwory podałej w kolejności ich zagrania?
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-07-01 00:05:13 Wpis:O ile wiadomo, nie było (nie ma?) planów wydania koncertu z 86 r. Ale jeśli ukaże się (może na dvd video?), na pewno sobie kupimy. Szkoda, że tak krótki.
Na privy, niestety, nie pisuję. Pan Grzegorz wszystko, co daje, bierze z siebie, ja zaś wszystko, co wiem (i chciałbym wiedzieć) o Variete, daję do księgi gości. Nie można z tym przesadzać, bo za bardzo wciąga. Długi czas wahałem się, czy napisać do Panów Wojtka i Sławka w sprawie prawdziwego i rzekomego „Nothing”, i chyba się nie zdecyduję (ciekawe, czy odpowiedzieliby...).
Nick:kuzmik Dodano:2009-06-30 23:57:29 Wpis:Mam jeszcze kawałek "Krzyża" live, chyba 1985
Nick:dada Dodano:2009-06-30 23:52:49 Wpis:Ja z Jarocina 86 mam spisany taki wykaz kawałków: Małe bojowanie / Piosenka żydowska / Na orłach i gołębiach (???)/ Pociągi na wietrze / Bydgoszcz
Tylko skłamałbym twierdząc, że wiem gdzie jest kaseta z tym koncertem... Niegdyś koncert ten krążył dość prężnie - tylko rzeczywiście chyba nikt go jakoś nie doprowadził do cyfrowej postaci. Ale nadzieja w zjarocina.pl i w tym, że Sławek i Robert dogadają się z zespołem.
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-06-30 23:37:15 Wpis:No to nie mamy Jarocina 86...
Nick:kuzmik Dodano:2009-06-30 23:27:12 Wpis:O nie nie. Kolega kuzmik nie obiecywał Jarocina 86 tylko niespodzianki. I podtrzymuję obietnicę.....

Koncert który posiadam zaczyna się słowami konferansjera "specjalnie na deser ... Variete" zaś pan G.K. mówi "no świetnie" z lekkim przekąsem, raczej to nie 86 rok bo publiczność chyba niestadionowa choć są klawisze i gitara.


Kolego papierowy autobusie czy moglbys ae mna skontaktowac sie na priv dkuzma@mas.pl? Mam kilka prywatnych pytań
Nick:kuzmik Dodano:2009-06-30 23:26:11 Wpis:O nie nie. Kolega kuzmik nie obiecywał Jarocina 86 tylko niespodzianki. I podtrzymuję obietnicę.....

Koncert który posiadam zaczyna się słowami konferansjera "specjalnie na deser ... Variete" zaś pan G.K. mówi "no świetnie" z lekkim przekąsem, raczej to nie 86 rok bo publiczność chyba niestadionowa choć są klawisze i gitara.


Kolego papierowy autobusie czy moglbys ae mna skontaktowac sie na priv dkuzma@mas.pl? Mam kilka prywatnych pytań
Nick:kuzmik Dodano:2009-06-30 23:23:51 Wpis:O nie nie. Kolega kuzmik nie obiecywał Jarocina 86 tylko niespodzianki. I podtrzymuję obietnicę.....

Koncert który posiadam zaczyna się słowami konferansjera "specjalnie na deser ... Variete" zaś pan G.K. mówi "no świetnie" z lekkim przekąsem, raczej to nie 86 rok bo publiczność chyba niestadionowa choć są klawisze i gitara.


Kolego papierowy autobusie czy moglbys ae mna skontaktowac sie na priv dkuzma@mas.pl? Mam kilka prywatnych pytań
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-06-30 23:11:12 Wpis:Kolega kuzmik kilka tygodni wstecz obiecywał Jarocin 86; czekamy, i nic. Jarocin 86 łatwo rozpoznać po brzmieniu perkusji i "jarocińskich" odgłosach stadionowej widowni (oklaski z wolnego powietrza). Gra tam także gitara i klawisze.
Nick:kuzmik Dodano:2009-06-30 23:05:33 Wpis:Matko Boska - rzeczywiście Jad, ale w takiej wersji muzycznie zę nie nie do rozpoznania przepraszam za zaśmiecanie.

Zastanawiam się czy przypadkiem nie mam właśnie Jarocina 86.... ma ktoś zestaw utworów?
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-06-30 22:57:51 Wpis:"Powietrze gnije w ustach..." to "Pomarańcze" vel "Jad".
Nick:Papierowy Autobus Dodano:2009-06-30 22:53:13 Wpis:Przyłączam się do opinii kuzmika. Z Białegostoku słyszałem tylko Domino, jednak i wokal, i brzmienie basu, i wreszcie czystość nagrania robią duże wrażenie. Kto wie, czy ten koncert nie powinien zostać wydany jako najbardziej reprezentatywny dla tamtego okresu i repertuaru. Szkoda, że zamiast niego na bonus poszły nagrania z Areny.
Zastanawia mnie, dlaczego właściwie nie ma w obiegu nagrań z Jarocina 86 - poza "Małym bojowaniem", które ktoś zgrał z radia. Czy rzeczywiście Nagłowski zaprezentował ten warsztatowo znakomity koncert w "Rocku po polsku"? Może ta blokada ma jakiś związek z nagraniem koncertu prze angielską ekipę filmową?