Nick:BeQuickOrBeDead Dodano:2003-05-24 22:15:51 Wpis:Jednak wszystko co dobre szybko się kończy. Po odwaleniu tej, przyjemnej lecz męczacej roboty, postanowił że musi cos zmienić w swoim życiu. Idać aleją kibelkową wpadła mu przypadkowo ulotka w ręce: "Czaroujące kobiety, magiczna atmosfera striptizu, TYLKO U NAS" Rzepus bardzo się podniecił i postanowił zmienić sie w fajna laske i spróbować swoich sił w tym zawodzie. cyckidupciedlugiewlosydaj, po wypowiedzeniu tego zaklecia stal sie Klaudią Syfer. Poszedł do kierującego tym interesem Brada Syfera i natychmiast został(a) przyjęty(a) z racji posiadania seksownych syfków na calej twarzy.....
Nick:ducho Dodano:2003-05-24 21:00:28 Wpis:zaświadczenie że jest prezydentem polski a rzepus z nienawiscia do kwasniewskiego odparl *** sie na ryj kutsie bo ci wy***ie mendo za***ana i ngle pojawil sie w Warszawie malutkim miasteczku :) zanim wylonil sie za***isty zapach ciastek z cukierni weszedl do srodka cukierni i pyta sie po ile pani no po ile pni jest zappytal sie no po ile jestes poczuszku aha po 40gr a Rzepusowi galy wyszly na wieszch i żucil nalade szystkie swoje ciuchy i zabral sie do roboty.Po 2 latach bezpiecznego sexsu postanowil wyjsc lecz zapomniał swoich rzeczy nagle wszystkie dziewczyny rzucily sie niego i ruchal sie z babami przez 1 wiek...
Nick:Samira Dodano:2003-05-24 00:40:19 Wpis:Błyskawicznie na miejscu zdarzenia pojawiła sie Janina, która posprzątała cały ten syf. W tym czasie Rzepus stwierzdził ze wygląda jak idiota w tych tanich ciuszkach z bajeczek o grzecznych czarodziejach(a on taki nie był)a poza tym ma zabryzgany cały strój błotem i krwią.Podążył więc w dół ku podnóza gór w poszukiwania jakiegos sklepu z ciuszkami. Pomyslał ze dobrze bedzie mu w czarnym, tak jak tym kolesia których spotkała..moze nawet sprawi sobie taki gustowny krawat jak miała Lepper? Kiedy wędrowła tak po górach, zapuszczając sie w tamtejsze lasy nagle przed nim wyłoniła sie postac w zielonych ciuchach o łagodnych rysach. Wlepiała w niego wzrok mówiący że "jestem zły i zabije cię dziś nawet za niewinność". Postac zaczeła zbliżać sie do Rzepusa niebiezpiecznie blisko wyjmując za płaszcza....
Nick:orlik Dodano:2003-05-23 18:33:03 Url:www.luz-blues.z.pl Wpis:...wtedy rzepus wyczarował sobie komórkę i zadzwonił po swoją prywatną sprzątaczkę: Janinę Zgrzytojajeczną
Nick:BeQuickOrBeDead Dodano:2003-05-22 17:14:39 Wpis:Szybko wytrzepał swój tyłek z lodowego syfu i ruszył w kierunku wielkiego zamczyska umiejscowionego na szczycie góry przesssssnaczenia. Idąc przez kręte rowy i lodowe zakamarki natknął się na zakapturzonego zakopańczyka. Zapytal sie- przepraszam nie wie pan gdzie jestem?!
- Wiemmmmm ale nie powiemmmmmmmm
Wkurzony Rzepus wydobył swoją rożdżkę i sypnął na niego zaklecie czygramymarysi i tajemniczy zakopiańczyk wypaplał wszystko czego pragnął czarodziej. Dowiedział sie że jest w Polsce a konkretnie w Zakopenem. Wkurzony że wylądował na takim zadupiu, postanowił wypróbować swój nowy sztylet "wypruwacz-jajeczny". Okazał sie bardzo skuteczny, ofiara ledwie zdążyła wykrzyczeć- ja pie... moje jądr... i zdechł brudząc sliczny, bielutki śnieg........
Nick:MasterMorgul Dodano:2003-05-21 10:30:21 Wpis:i w tym momencie Rzepus wpadł w dziurę czaso-przestrzenną, i pojawił się na lodowej pustyni z mamutami........
Nick:orlik Dodano:2003-05-16 20:08:27 Url:www.luz-blues.z.pl Wpis:w karczmie rzepus spotkał prostytutkę ktura zaproponowała mu wspólna noc za pieniądze... ale rze rzepus pieniędzy przy sobie nie miał to się nie zgodził poprosił więc o barmana o piwo które wypił a gdy przyszło mu płacić...
-2,30 się należy-powiedział barman
-dam ci moje złote gacie-odpowiedział rzepus
-a ile karatów-zapytał chciwie barman
rzepus sprawdził i powiedział
-nie są złote są brylantowe...
Nick:MasterMorgul Dodano:2003-05-16 17:15:39 Wpis:Idąc szukać smarkacza, który zabił mu
ojca Rzepus musiał przejść przez miasto. W mieście zaś był wielki tłu, który okupywał miejscową karczmę z okrzykami:
-Balcerowicz musi odejść!!!
Rzepus zagadnął do najbliżej stojącego żula:
-Czamu stoicie przed tom karczmom?
-Okupujemy ostatni bastion tych nędznych Imperialistycznych Świń z Brukseli!!!!
Rzepus nie musiał się dłużej zastanawiać, coprawda niewiele zrozumiał z wypowiedzi żula ale gdzie są świnie tam musi być darmowe jadło...
Ruszył więc wprost do karczmy.........
Nick:ducho Dodano:2003-05-13 19:39:10 Wpis:Rzepus zasmial sie i powiedzial jeszce zobaczymy wycignal rozdzke i chcial juz wzkonac zklecie ognista kula ale zobaczyl ze lepper to karadus usmiechn sie i go usciskal.Poszli do chatki Karadusa.
Karadus niestety musial powiedziec mu straszna wiadomosc.
Twoj ojciec nie zyje powiedzial.
A potem opowiedzial mu jak to sie stalo.
Pewnego ponurego dnia twoj ojciec udal sie na spacer i zapomnial swej rozdzki laserowej i chcial powrocic teleportecja do chatki ale pojawil sie w czarnym lesie i napotkal jakiegos maga ktozy rzucil na niego klatwe paranoia przey ktora zacza atakowac kazdego ktorz wejdzie mu pod nogi zacza zabijac niewinnych ludzi lecz jakis cwanz dzieciak wzia do reki lusterko i gdy twoj ojciec urzyl laseru.A ten gnoj wzial lustro i odbil czar wprost na twojego ojca i tak zginal.Rzepusowi poleciala czarna lza nienawisci i powiedzial ZEMSZCZE SIE !!!!!!!!!!!!!!...
Nick:Magness Dodano:2003-05-13 18:44:32 Url:www.sfiction.of.pl Wpis:- Nie przejdziesz! - powiedział Leepeer.
Rzepus spojrzał na niego zdziwiony.
- Nie przejdziesz - powtórzył potrząsając widłami.
Nick:tere Dodano:2003-05-13 17:16:52 Wpis:Droga jak droga prowadzi do Rzymu niestety już na pierwszych rogatkach Rzepusia zatrzymała blokada policyjna na ktore czele stał Andriu LLeeppeerr. Andriu jak na człowieka kulturalnego przystało wyciszył swój megafon o połowe i powiedział....
Nick:ducho Dodano:2003-05-12 22:08:13 Wpis:...kryjówke w której mugl by sie schowac przed tymi łachudrami,gdy szedl do swojego przyjaciela karadusa spotkal na swej drodze facetow w czerni, a wiec wyciagnal swa rozdke i wypoiedzial zaklecie "araktruba"i nagle zerwaly sie chmury aczely bic w strone facetow w czerni ktorzy uciekali z poplochem,przed nim jeszcze dluga drog do karadusa.
Nick:tere Dodano:2003-05-12 11:35:51 Wpis:ale że Rzepuś to cwana istota rzucił po raz drugi czar "czyszypkiepifka" i zapomniał natychmiast o karteczce ( co miało póżniej zgubny wpływ dla pewnego Darth Wiaderny
szef Departamentu d/s Ścigania Przestępstw Wojennych (DŚPW) przy Stolicznej Imperialnej Organiacji (SIO)Faceci W Czerni (FWC) telefon alarmowy: 666-999-666). Czarownik Rzepuś natomiast postanowił poszukać jakiejś przyjemnej ....
Nick:Hawkmoon Dodano:2003-05-03 00:42:50 Wpis:Zanim doszedł do drzwi Rzepusa ogarnęła niesamowita fala "poprawy humoru", w związku z czym zajęło mu trochę uzyskanie odpowiedniego kursu pozwalającego bezpiecznie przekroczyć zdradliwą cieśninę "Wejściesklepowe". Kiedy ostatecznie pokonał niebepieczne wody przybrżeżne stwierdził że spokojna przystań ku której dążył jest w rzeczywistości ladą sklepową za którą stał niewysoki gościu w dziwnym czarnym hełmofonie:
-khyyyyhyyyyyyyyy khyyyyyyyhyyyyyy Luke wiedziałem że mnie w końcu odnajdziesz. Moc jest silna w naszej rodzinie...
-??? - zapytał zdezorientowany już zupełnie mag.
-khyyyyyhyyyyyyyy khyyyyyyyhyyyyyy ty nie jesteś Lukiem Niebochodzikiem zamieszkałym przy Alei Tatuaża Słonecznego w Mostowym Esley?
-Z ttego cco pppammiętam tto chhhyba nie, a tty kim jesteś?
-khyyyyyhyyyyyyyy khyyyyyyyhyyyyyy o przepraszam, nie przedstawiłem się. Jestem Darth Wiaderny i wypełniam bardzo ważną misję dla rządu.
-Aaa jjjaka ttto przepraszam misssja?
-khyyyyyhyyyyyyyy khyyyyyyyhyyyyyy no więc poszukuję bardzo niebezpiecznego zbiega, który zabił już wielu niewinnych szturm... znaczy się obywateli. tak więc muszę zadać panu pare pytań.
-NNo ddddobrze. Wal pan.
-khyyyyyhyyyyyyyy khyyyyyyyhyyyyyy jak się pan nazywa?
-Rzepppuss Wwwielllgus Maaagussss Nieeeesamowwwitus
-khyyyyyhyyyyyyyy khyyyyyyyhyyyyyy czy wie pan coś o w/w Luku Niebochodziku?
-Mnnie.
-khyyyyyhyyyyyyyy khyyyyyyyhyyyyyy no dobra. Wierzę Panu, ale jeśli się pan o czymś dowie to proszę do mnie zadzwonić na mój numer alarmowy. A oto moja wizytówka
Repus przyjął dziwną karteczkę po czym zaczął się jej uważnie przyglądać. Ze zdumieniem zauważył że jest tam jakiś dziwny napis:
"Darth Wiaderny
szef Departamentu d/s Ścigania Przestępstw Wojennych (DŚPW)
przy Stolicznej Imperialnej Organiacji (SIO)
Faceci W Czerni (FWC)
telefon alarmowy: 666-999-666"
-A ccco to jjjesst telefonnn?- zapytał Rzepus... tyle e Dartha już dawno nie było i w tej chwili zastanawiał się czy to wszytsko nie było jakimś niespodziewanym efektem czechszypkichpifek, ale w takim razie skąd ta dziwna karteczka w jego dłoni?...
Nick:geo Dodano:2003-05-02 12:37:50 Wpis:dostał z blastera prosto w klate. W ostatniej chwili zasłonił się energetyczną tarczą i rzucił sobie na plecki zaklęcie "miekka poducha", by po chwili wylądować na ścianie stojącej na przeciwko stodoły. Ze sklepu wybiegł Han Solo z dymiącym koltem'44 i powiedział: "biegnijcie głupcy" po czym wskoczył do sokoła millenium i odlecial w nadprzesrzeń. Rzepus posiniałymi ze złości wargami rzucił: "we wi'll meet again". Strzepnął pelerynkę i peniuarek, wyprostował kapelusz i ruszył do sklepu. Dla poprawienia humoru rzucił na siebie jeszcze czar "czyszypkiepifka".
Nick:Deathfrombehind Dodano:2003-04-22 19:30:34 Wpis:Rzepus ujrzal szyld: "tutaj kupisz magiczne rozdzki jesli zgubiles swoja".Po chwili namyslu i wnikliwej analizie sytuacji RZepus orzucil to co podniosl z ziemi i skierowal sie w strone sklepu. Kiedy otworzyl drzwi....
Nick:Hawkmoon Dodano:2003-04-13 01:11:24 Wpis:coś co wydawało mu się że pokazywali na lekcjach sztuk magicznych jako "zakończenie każdej różdżki magicznej każdego szanującego się maga".... ufff - odetchnął z niewypowiedzianie wielką ulgą, gdyż ten nadspodziewanie duży wysiłek umysłowy porządanie nadwyrężył jego zdrowie, a przecież "każdy szanują..." lecz nagle...
Nick:Deathfrombehind Dodano:2003-04-11 21:10:02 Wpis:Rzepus szedl dalej zastanawiajac sie jak moze wygladac niebieski kolor. Po kilku minutach bezowocnych rozmyslan mag postanowil znaleźć sobie nową różdżkę. podszedl do drzeba i oderwał gałąź mrucząc pod nosem:
-hmmmm, to sie chyba nada.- Rzepus rozgladnął sie taraz za czyms co mógłby umiesciac w miejscu gdzie powinien zbnajdowac sie magiczny krysztal. podniosl z ziemi.....
Nick:Niunia Dodano:2003-04-11 12:06:56 Wpis:-Laserowej różdżki taaaaa?idz prosto potem w lewo, w prawo , w lewo znów w lewo szukaj zielonego sklepu z niebieskimi drzwiami .... tylko nie plącz sie po zamku!!
Lekko zdziwiony Rzepus udal sie w wyznaczonym kierunku mruczac pod nosem:
-zielony sklep niebieskie drzwi zielony sklep niebies....BYŁOBY ŁATWIEJ GDYBYM NIE BYŁ DALTONISTA...
Nick:Magness Dodano:2003-04-10 21:16:40 Url:www.sfiction.of.pl Wpis:... zagadnął najbliższego gladiatora.
- Cześć.
Gladiator obrzucił go zdumionym spojrzeniem.
- Cześć - mruknął.
- Nie widziałeś czasem mojej laserowej różdżki? - zapytał zafrasowany czarownik.
< 1 2 3 4 5 6 >