Nick: |
ADMIN
|
IP: |
83.7.10.65 |
Data: |
10-12-2011 (09:58:32) |
URL: |
|
Treść: |
Ciekawe podejście, w każdym razie zupełnie inne od opinii większości ludzi na temat os. Rzadko spotykam ludzi, którzy wolą osy od pszczół, a takich dla których pszczoły są wstrętne, jeszcze mniej. Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania :) Pozdrawiam |
Nick: |
W.A.S.P.
|
IP: |
62.233.165.122 |
Data: |
17-11-2011 (12:08:40) |
URL: |
|
Treść: |
Jestem zdeklarowanym wrogiem owadów, a zwłaszcza wszelkiego gatunku much. Osy i szerszenie (mimo złej sławy, którą się cieszą) jestem jeszcze w stanie tolerować, a to dlatego, że wydają się czystsze i szlachetniejsze w porównaniu z obrzydliwymi muchami. Pszczół już nie darzę taką atencją, bo są włochate i równie wstrętne jak muchy, a poza tym, jak się dowiedziałem na tej stronie, ich jad jest znacznie bardziej niebezpieczny od jadu szerszeni, a to, że są "pożyteczne", bo produkują miód, mi kompletnie wisi. No, i tyle w tym temacie :) |
Nick: |
Danka
|
IP: |
217.173.183.27 |
Data: |
24-08-2011 (01:43:55) |
URL: |
|
Treść: |
Bardzo dziękuję autorowi za podzielenie się wiedzą.A jeszcze bardziej dziękują klecanki z gniazda założonego pod dachem na mojej działce :).Zastanawiałam się co to za zwierzęta.Do osy pospolitej nie bardzo podobne,bardziej smukłe,dłuższe,myślałam,że są to młode szerszenie.Zamierzałam nasłać na nie strażaków :)Dziś dużo dowiedziałam się o osach dzięki tej stronie.Długo szukałam wiedzy,a przede wszystkim fotografii występujących u nas gatunków os.I tu znalazłam.Gniazdo zostaje,do zimy ;)Szerszenie bym dała "na odstrzał" bez litości.Widziałam w internecie film,jak potrafią zagryźć w parę chwil cały rój pszczół.Nie dość,że GMO zdziesiątkuje pszczoły niebawem ,to jeszcze szerszenie...
Dziękuję za stronę. |
Nick: |
ADMIN
|
IP: |
79.184.184.184 |
Data: |
20-07-2011 (19:01:54) |
URL: |
|
Treść: |
W odpowiedzi na krytykę użytkownika Ala.
Nie podaję w tekście źródeł ponieważ Vespidarium to serwis informacyjny na temat os, a nie ściśle naukowa publikacja. Informacje umieszczone na stronie pochodzą m.in. z prac, do których odnośniki znaleźć można w Linkach, z innych witryn internetowych – głównie strony www.muenster.org/hornissenschutz prowadzonej przez dr. Billiga, a także z własnych obserwacji kolonii os w terenie i w warunkach sztucznego dokarmiania. Osy faktycznie atakują okolice głowy będących bardzo wrażliwą częścią ciała. Zawsze jest jakiś powód ataku, choć dla atakowanego nie zawsze musi on być oczywisty. W czasie upałów osy są szczególnie „podenerwowane” i bardziej skłonne do ataków. Ataki są jednak następstwem wtargnięcia człowieka na ich teren, z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę gdyż w takich warunkach strefa obrony wokół gniazda jest wyjątkowo szeroka. Atakowanie bez powodu jest z stratą czasu i energii, którą dany osobnik mógłbym przeznaczyć na poszukiwanie pokarmu, partnera itp. Dane dotycząc liczebności osowatych pochodzą sprzed kilku. Od jakiegoś czasu nie śledzę już tak dokładnie osiej literatury. Możliwe, że sytuacja uległa w ostatnim czasie poprawie. Jest jednak mało prawdopodobne by w tak krótkim czasie nastąpiła jakaś diametralna zmiana w kierunku polepszenia sytuacji, tym bardziej, że nadal nie prowadzi się działań w kierunku ochrony os w Polsce. Znam ustawę o lasach jak i rozporządzenia Lasów Państwowych. Choć obecnie coraz więcej sadzi się rodzimych gatunki drzew liściastych miną jeszcze lata nim drzew tych przybędzie i dorosną na tyle by mogły w pełni zaspokoić zapotrzebowania siedliskowe osowatych, w tym wypadku szerszeni. Jeśli chodzi o zarzut „rycia psychy”. Cóż, na pewno nie jestem bezstronny. Spędzając na obserwacji os tyle czasu nabywa się szczególnego szacunku dla tych owadów. Starałem się mimo wszystko zachować obiektywizm, pisać o zagrożeniach dla os jaki i zagrożeniach jakie same mogą stanowić. Z pewnością dałoby się to uchwycić gdyby część użytkowników zapoznała się z całą treścią serwisu a nie tylko wyrywkowymi jej fragmentami. pozdrawiam |
Nick: |
|
IP: |
83.19.55.243 |
Data: |
18-07-2011 (14:38:11) |
URL: |
|
Treść: |
Dane o behawiorze os i szerszeni są nieścisłe. Dokładnie chodzi o ich zachowanie. Osy i szerszenie potrafią zaatakować bez powodu. Po prostu podlecieć użądlić i odlecieć. Do tego atakują najchętniej konkretne części ciała - głowę i twarz. Autor nie podaje tez źródła swojej wiedzy, ani w przypadku wzmianki o prawie niemieckim gdzie został taki przepis zamieszczony. Firmy zajmujące się usuwaniem gniazd szerszeni w Niemczech jakos go chyba nie znają bo gniazda są albo wytruwane, albo pakowane w worek i palone. Poza tym na czym polega - jak to autor określił - "zmniejszenie liczby szerszeni"??? Rozwój żądłówek jest zależny od ilości opadów późną wiosną i temperatury zimą. Są lata gdzie jest gradacja i lata bez gradacji jak w przypadku kazdego innego owada. Poza tym autor twierdzi, ze brakuje drzew w których by się mogły osiedlać - widać nie zna ustawy o lasach i późniejszych rozporządzeń DGLP. Strona ma bardzo wiele braków i brakuje w niej źródeł przez co zalatuje po prostu brzydką polityką i ryciem psychy czytelnikowi, że coś jest dobre a coś złe. |
Nick: |
ADMIN
|
IP: |
77.254.74.11 |
Data: |
30-03-2011 (12:24:15) |
URL: |
|
Treść: |
Co do powszechności występowania to może być trochę złudne. Naturalnym środowiskiem występowania szerszeni są lasy. Kolonie zakładają w dziuplach starych drzew. Takich niestety w naszym kraju ubywa i dlatego szerszenie opuszczają lasy i najczęściej trafiają do sadów lub na strychy stojących nieopodal lasu domostw, co oczywiście prowadzi do konfliktu i wrażenia, że populacja szerszeni rozkwita.
Nie znam dokładnych danych ilościowych występowania szerszeni czy innych os na terenie Polski. Nie kojarzę czy ktoś takie liczenie ostatnio przeprowadzał. Wiem jednak, że w Niemczech zanim zdano sobie sprawę że szerszeni ubywa i objęto je ochroną, obserwowano podobne częste kontakty z ludźmi. Miło poznać kolejnego świadomego obywatela :-) pozdrawiam |
Nick: |
Kris.By.Night
|
IP: |
91.193.208.104 |
Data: |
25-03-2011 (00:01:08) |
URL: |
|
Treść: |
Żyje na świecie tyle lat, a dopiero dziś coś mnie tknęło, żeby poszukać informacji o osach i ich prawdziwej naturze. Z przykrością stwierdzam, że byłem do tej pory zatwardziałym ich wrogiem i zabijałem wszystkie wlatujące do mojego domu osobniki, zawsze starałem się również tępić próby osiedlenia się os i szerszeni w okolicach mojego domu. 2 lata w pniu mojej starej czereśni miałem gniazdo szerszeni i było ono dosyć uciążliwe, gdyż stała ta czereśnia tuż koło drzwi do garażu, co powodowało ciągłe zatargi sąsiedzkie, którejś wczesnej wiosny zalałem wnętrze pnia płynnym wapnem i więcej szerszeni w nim nie było. Ale żyją w okolicy nadal. Ostatnie gorące lata powodują, że na moje oko zarówno os jak i szerszeni przybywa wokół nas. Coraz częściej doprowadza to do "zatargów międzygatunkowych" i pomimo, że niestety osy i szerszenie zazwyczaj przegrywają to i tak odnoszę wrażenie, że mają się one raczej nie najgorzej. Co może niektórych zdziwi mieszkam w dużym śląskim mieście Gliwicach (podobnie jak o osach o śląsku panuje w przeważającej części naszego kraju fałszywe wyobrażenie jako o brudnym i zdegradowanym regionie) i to wcale nie na odległych jego obrzeżach (150m od mojego domu przebiega droga krajowa DK88), a osy i szerszenie są stałymi towarzyszami mojego życia, podobnie jak nietoperze, które podziwiamy całą rodziną, letnimi wieczorami z balkonu, kiedy polują na owady tuż przed naszymi oczami.
Jedno wiem na pewno po odwiedzinach na tej stronie - przestanę bez potrzeby zabijać te owady, bo wbrew moim dotychczasowym wyobrażeniom, są dużo bardziej pożyteczne i znacznie mniej niebezpieczne niż przypuszczałem. |
Nick: |
|
IP: |
77.253.194.95 |
Data: |
31-01-2011 (13:25:14) |
URL: |
|
Treść: |
@Almuric
Witam! Miło poznać świadomego obywatela. Z przyjemnością czyta się takie wpisy. Dziękuję i pozdrawiam |
Nick: |
|
IP: |
77.253.194.95 |
Data: |
31-01-2011 (13:24:21) |
URL: |
|
Treść: |
@agga
Osy słyszą, choć nie mają uszu w takim rozumieniu jak kręgowce. Odbierają dźwięki z zakresu 300Hz – 45000Hz (człowiek od ok. 20Hz-20000Hz). Wrażenia słuchowe u os, podobnie jak u innych owadów uskrzydlonych (Pterygota) odbierane są za pomocą narządów tympanalnych, zbudowanych ze skolopoforów, błon bębenkowych i komór rezonatorowych. Skolopofor, pełniący oprócz słuchu funkcję zmysłu równowagi, to zespół 3 komórek – jednej nerwowej i dwóch okrywających. Gdzie u osowatych zlokalizowany jest narząd słuchu, nie potrafię powiedzieć. U pasikoników i świerszczy narządy słuchowe występują w goleniach pierwszej pary odnóży, u piewików (cykad) - na granicy segmentów odwłoka, a u motyli na granicy tułowia i odwłoka lub u podstawy pierwszej pary skrzydeł. Przypuszczam, że u os w podobnie nieintuicyjnym miejscu. Pozdrawiam! |
Nick: |
|
IP: |
83.168.75.9 |
Data: |
30-01-2011 (22:58:26) |
URL: |
|
Treść: |
Witam serdecznie! W dawniejszych latach gdy moja wiedza ograniczała się do bezpośrednich obserwacji i własnych wniosków kolonia szerszeni zagnieździła się w pustej terakotowej kolumnie z boku okna w mym pokoju. Były one tam 3 lata i ostatecznie dokonały naturalnej relokacji. Przez ten czas obcych owadów nie było po prostu a i sami lokatorzy nie zakłócali spokoju. Obserwacje i wnioski pokrywają się z treścią, którą można przeczytać na tym portalu. Szkoda, że wiele ludzi ma zupełnie inne spojrzenie na osy i szerszenie mając je tylko za szkodniki co jest oczywiście kompletną bzdurą. Z racji odmiennej budowy nie mam entuzjazmu w sobie z racji przypadkowego spotkania z owadem ale rozum i rozsądek mówi mi, że trzeba zmieniać ogólne stereotypy na ten temat, co czynię przy każdej sposobności.
Pozdrawiam! |