Jestes 111 osobą komentującą w tej księdze

Nick: Samira  email
Data:21-06-2003 18:00:27
Treść:Rzepus miał juz wszystkiego dośc..za duzo juz przezył... te ciągłe podróze w czasie, idioci kierujacy jego losami..juz tego niewytrzymywał. Jeszcze chwila a trafił by do szpitala psychiatrycznego na ostry dyżur..Postanowił zrobic sobie urlop i wyjechac do jakiegos buszu pozbawionego wszelakich istot.. przeniósł sie w przeszłośc do puszczy. Tam rozbił namiot, rozpalił ognisko, zapalił fajke i rozkoszował sie błoga cisza.( w duszy modląc sie by nie napotkała zadnego puszczalskiego elfa ;D)

Nick: ducho  email
Data:22-06-2003 22:34:36
Treść:ale niestety Rzepus miał pecha i spotkał elfa o imieniu Samira był to wielki wojownik ale nie dolezny bo w koncu to byla kobieta a wiec zastanwiajac sie czy ja zabic czy nie ona zdazyla mu ukrsc cale branie i rozdzke a Rzepus nawet nie zobaczyl a gdy zobaczyl ze go okradla to sie wkurzyl bo byl glodny a wiec wzial patyk przywiaza; sznurek i igle zamiast haczyka i do jeziora o glebokosci 3 cm czyli kaluzy zlapal w niej ogromnego wieloryba i teraz Rzepus jest tki bogaty ze ma juz 400 domow 200000 smochodow i 500 żon.

Nick: geo  email
Data:25-06-2003 09:24:11
Treść:jest bogaty bo to był gadający wieloryb-multimilioner który okupił się żeby Rzepus go nie zjadał (choć ten miał wielką ochote). Rzepus nie zjadł go i dstał za to tyle kasy, że nie może uwierzyć w to do dzisiaj więc właśnie kupuje pięćset i pierwszą żonę, kolejne 100 samochodów i dwie chałupy. Poza tym aby uniknąć całej tej kupy amatorów na jego animatorów Rzepus założył prężną i potężną a mimo to supertajną organizację której jedynym celem stało się klonowanie Rzepusa. Teraz już nikt nie wie który Rzepus jest prawdziwy.

Nick: Ducho  email
Data:27-06-2003 22:11:58
Treść:hmmmmmmm
pomyslal udowodnie ze ja jestem prawdziwy wiesz jak ma na imie najleprzy przyjaciel mojego ojca?????????
yyy yyyyyyyyy yyyyyyyyyyy NIE!!!!!!!!
NIE!!!! NIE!!! hihi i klon prysł ha ha ale jestem sprytny a wy pamietacie jak sie nazywa????????????

Nick: Dimeon  email  http://www.straznicy-relikwii.prv.pl/
Data:01-07-2003 11:09:08
URL:http://www.straznicy-relikwii.prv.pl/
Treść:i wtedy z nieba spadł latający talerzyk do herbaty. Rzepus stanął jak wryty gdyż niespodziewanie zobaczył jak z tależyka schodzi agent xxx Foxi Morda.
- Greating my friend I come in peace - rzedł Foxi
Rzepus tanął jak wryty nie wiedząc co powiedzieć.wreszcie przemówił:
- salem alejkum. Szto ty chcjesz od mjenja?
na to Foxi wygiągnął spod płaszscza ...

Nick: Magness  email  www.sfiction.of.pl
Data:01-07-2003 12:15:12
URL:www.sfiction.of.pl
Treść:... ogromną transgalaktyczną broń plazmową i wycelował ją w Rzepusa.
- We has you - powiedział.
Rzepus przyjrzał się uważnie lufie broni.
- To jest podróba - mruknął. - Nie ma hologramu firmy TransGalactic MacroShit.
- Niemożliwe!

Nick: Zgrzyt
Data:02-07-2003 16:27:29
Treść:Foxi szybko ocknął się z szoku, załadował broń i wystrzelił w stronę totalnie bezbronnego Rzepusa...
Jednakże Rzepud nie był znów wcale taki bezbronny, okazało się, że w tajemnicy nosił pod podkoszulką z napisem "Save The Dolphins!" magiczną kamizelkę, wykonaną przez jego brata wujka siostry srtyjeczą babcię. Ów artefakt gwarantował Rzepusowi nieśmiertelność. Oczywiście dopóki będzie ją prał ręcznie z dodatkiem płynu "Perwol" (All rights reserved).

Nick: mc_kosa  email
Data:02-07-2003 21:18:47
Treść:Ale niestety babcia Rzepusa ( Gryzolda ) zapomniała ostatnio uprać jego podkoszulki co poskutkowało nieskutecznościa podkoszulki . Metal wbił się w ciało Rzepusa jak w masło . Na cale szczęscie spod stołu wyczołgał się ledwo trzeźwy aktywista praw obrony magów i zdzielił foxiego przez łeb butelką taniego wina . Rzepus ruszyl z kopyta do budki telefonicznej aby wezwać karetkę , ale ....

Nick: geo  email
Data:03-07-2003 10:05:35
Treść:przejechał go zasuwający w kierunku tejże budki walec prowadzony przez Agenta Foxi. Szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że Trytytyty udało się uciec poprzez słuchawkę do Jądra Ciemności, gdzie Agent Foxi nie mógł już dotrzeć. Trytytyty, jeśli nie wiecie, jest byłą żoną Rzepusa. Rozstali się w dwa dni po zakończeniu trzywiecznej imprezy weselnej, kiedy Trytytyty zorientowała się, że Rzepus nie jest prawdziwym człowiekiem a wytworem nierzeczywistości. Powiedział więc "Good bye my love" i odpłynęła Neblechemezedolem w siną dal. Rzepus od tej pory ma problemy z seksem i magią, jak zresztą wyraźnie widać. W każdym razie w tej części losów zostawiamy Rzepusa leżącego na asfalcie przed budką telefoniczną z walcem o 10 centymetrów nad nosem...

Nick: emi
Data:11-07-2003 11:22:43
Treść:Po chwili zauważył wielki zamek z fosą w której były krokodyle