Nick:sdfmk
Dodano:2005-02-07 18:49:54
Wpis:{Michael} Düsseldorf... Codziennie o 8:30...
{Michael} Zgodnie z poleceniami syndykatu zawsze o tej porze przesiadywałem w kawiarni.
{Michael} Miałem ubierać się wytwornie i nienagannie , żeby udawać biznesmena.
{Michael} Codziennie przechodziła tamtędy matka i jej dziecko.
{Michael} To był mój jedyny kontakt z normalnym życiem.
{Michael} H-hej. Witam.
{Barbara} Dzień dobry.
{Nina} A po co wynająłeś tego detektywa?
{Michael} Żeby znaleźć ciebie , Tenmę i mojego partnera z policji... ale Messner nie żyje!
{Michael} Podobno go zabito.
{Michael} Detektyw przeprowadził w tej sprawie szczegółowe śledztwo.
{Michael} Dzwonił do mnie zeszłej nocy , żeby mi o tym powiedzieć.
{Detektyw} Mam dla pana coś niezwykłego.
{Michael} Coś niezwykłego?
{Detektyw} Tak.
{Detektyw} Messner był zwykłym ćpunem , który nie miał nic wspólnego z narkotykowymi gangami.
{Detektyw} Zabójca także nie został wynajęty przez gang frankfurcki.
{Detektyw} Był z Düsseldorfu.
{Michael} Düsseldorfu?
{Detektyw} Szczegóły opowiem panu podczas spotkania.
{Nina} Tu jest.
{Nina} Nagryzmolono to na oderwanym kawałku papieru.
{Nina} "Sprawa Messnera".
{Nina} "Winny...".
{Nina} "Roberto. Kto to?".
{Nina} A ty... rozumiesz , o co w tym chodzi?
{Michael} Słucham.
{Roberto} Torbę chcę z powrotem.
{Michael} R-Roberto!
{Roberto} Pani domu i Fritz wylegują się właśnie kawałek dalej.
{Michael} C-co takiego?
{Michael} Zostaw moją żonę!
{Roberto} Radzę wracać jak najszybciej,... do swojego "szczęśliwego domostwa".
{Michael} Pistolet.
{Michael} Pożyczysz mi swój pistolet?
{Nina} Musisz podejść na bliską odległość. I ma tylko cztery kule.
{Nina} Ale to dobry model.
{Michael} Byłem policjantem , nie zapominaj o tym.
{Nina} Uważaj na siebie.
{Michael} Mam na siebie uważać , żeby móc potem przyznać się na policji do zbrodni , czyż nie?
{Nina} Tak. I lepiej nie zgiń.
{Nina} Będę cię osłaniać z sąsiedniego domu!
{Fritz} Tato!
{Michael} Fritz!
{Fritz} Popatrz , tato! Mam wędkę!
{Barbara} Żywe srebro! Nie spocznie , póki nie wyciągnie cię na ryby.
{Michael} Barbara!
{Michael} Gdzie Roberto?
{Barbara} Ach , no tak.
{Barbara} Przyjechali jego koledzy z firmy ochroniarskiej. Chyba coś się stało.
{Michael} Koledzy?
{Barbara} Ale nie martw się. Nie było żadnych zniszczeń.
{Barbara} Roberto , Michael już wrócił.
{Roberto} Proszę się nie martwić. Wybito tylko szybę w oknie.
{Roberto} To pewnie sprawka jakichś dzieciaków z sąsiedztwa...
{Roberto} Nie ma się czym martwić.
{Michael} G-gdzie jest ciało?
{Michael} Przecież było tu ciało detektywa!
{Roberto} Nigdy niczego tu nie było.
{Michael} Roberto... Kim ty... Kim ty do diabła jesteś?!
{Roberto} Pani domu i Fritz zaraz tu będą.
{Roberto} Lepiej nie rób zbędnych problemów.
{Roberto} No...
{Roberto} Dobrze.
{Roberto} De facto więc nic się nie stało.
{Roberto} Dzisiejszy dzień był spokojny i niech tak pozostanie.
{Michael} Nina!
{Michael} Nina!
{Michael} Nina...
{Roberto} Naprawdę piękna dziewczyna.
{Michael} Co wy... zrobiliście z Niną?
{Roberto} Och , traktujemy ją z wszelkimi honorami.
{Roberto} Dla pewnej osoby jest niezwykle ważnym gościem.
{Michael} "Pewnej osoby"?
{Detektyw} Chłopiec nazywał się Johann.
{Michael} Johann , Johann , Johann! O co chodzi z tym Johannem?
{Michael} Coście za jedni?
{Roberto} Żyj sobie spokojnie z żoną i Fritzem.
{Roberto} Wszystko przecież jest dobrze.
{Roberto} Wszystko jest dobrze.
{Roberto} Dziękujemy za współpracę.
{Roberto} Teraz będę już szedł.
{Michael} Co zamierzacie zrobić z Niną?
{Michael} Zabijecie ją?
{Roberto} Żyj sobie spokojnie.
{Fritz} Tato , kiedy pójdziemy na ryby?!
{Michael} Jutro... Jeśli będzie słońce.
{Fritz} Super!
{Michael} I nie widzę już żadnych duchów.
{Roberto} Masz śliczne oczy. Jesteś bardzo podobna do Johanna.
{Nina} Kiedy spotkam Johanna?
{Nina} Nie stawiałam oporu , bo obiecaliście , że zaprowadzicie mnie do Johanna.
{Roberto} On także pragnie cię zobaczyć.
{Nina} Gdzie on teraz jest?
{Roberto} Żyje sobie szczęśliwie w Monachium.
{Nina} Monachium?
{Rob
|