Witajsssiee w sssiedzibiee mnie i mojego sssssskarba gulm gulm

Nick:JaBBa Dodano:2004-11-26 13:23:45 Wpis:3 nowe gufna w lolu :P
Nick:Don Dodano:2004-11-26 10:00:28 Wpis:xan nie pobijesz go!!!! :P
Nick:Don Polako Dodano:2004-11-26 09:59:38 Wpis:****A ***any spamery!!! :P jezu ja tak nigdy nie napisze ReSpekt buzq !!!! omg :P
Nick:JaBBa Dodano:2004-11-26 08:11:45 Wpis:dodawal "kapką" lol
Nick:buzq Dodano:2004-11-26 07:26:12 Wpis:jak to "malymi kroczkami"? czyli te poszegolne posty raczej nie zajmuja calego jednego posta? czy komp po prostu sam obcial a ty od nastepnego momentu dodawales?
Nick:Nightmar Dodano:2004-11-25 23:24:36 Wpis:Musiałem dawać małymi kroczkami ;p
Nick:Buzeq 4 najt's komp ;p Dodano:2004-11-25 23:24:14 Wpis:Dlatego często gdy tylko mam pieniądze na końcie zaczynam SMS'ować ze wszystkimi pokolei. Właśnie wpadło mi do głowy stwierdzenie, że osoby które nie mają Internetu to takie mieszczaństwo lub po prostu prowincja w porównaniu z nami. Wiem, że trochę tu przesadzam, ale w moim odczuciu tak jest. Potem gdy np. wyślę 20 SMS'ów do jakieś dziewczyny - od tak po prostu, żeby pogadać jak na Gadu-Gadu z Najtem albo Sonarem - okazuje się, że według wszystkich ta właśnie dziewczyna bardzo mi sie podoba, choć jest to czystą fikcją. No cóż właśnie tym się różnimy od zwykłego, szarego, rzeczywistego świata. Nasze normalne odruchy, w rzeczywistym świecie mogą się okazać podejrzane lub po prostu głupie. Dlatego tak bardzo żałuje, że Internet jest tak mało znany. Czasem w mojej szkole brakuje mi osoby, która podziela moje zainteresowania internetem. W końcu internet to taki troche lepszy swiat. W tym świecie ja - 12-latek - moge normalnie pogadac z 18-latkiem - bez obawy o to, że mnie pobije lub po prostu oleje. Co prawda takie rozumowanie niesie ze soba konsekwencje, że np. zamiast z 15-letnia dziewczyna gadasz z 40-letnim facetem o nicku Viola15. Dlatego właśnie ja unikam poznawiania nowych osób w internecie. Niby wy ejstescie osobami których nie znam, ale z wami nie chce się poznać bardzo dobrze tylko po prostu miec w was kolegow. dla mnie mozecie miec wszyscy po 40 lat i mozecie byc pedofilami, bo i tak nigdy was nie spotkam a gada sie z wami fajnie. Dlatego wlasnie Internet jest za***isty. No niestety, musze już kończyć na dzisiaj. Pewnie nie wyjdzie z tego bardzo długi post, ale w końcu narazie i tak pobiłem Xana wiec tak naprawde pisze tego posta dla wlasnej przyjemnosci. Dlatego nie przedluzajac - dodaje wiadomosc (zeby nie powiedziec GLUM!)
Nick:Buzeq 4 najt's komp ;p Dodano:2004-11-25 23:23:56 Wpis:Tak oto zakończyłem trzeci wywód. Wiecie... możecie mówić, że jestem po***any, głupi, bo już się przyzwyczaiłem, ale proszę was o jedno - nie oceniajcie tego co tu napisałem. Co prawda mogłem napisać coś innego, ale Xan argumentował, że mój post był mniej tworczy i gorzej pod względem stylistycznym, a także jest napisany z dużą ilością buziek. Dlatego postanowiłem napisać post, w którym nie będzie żadnej bużki. Enter także nie zostanie urzyty. Zresztą i tak Xan gdy zobaczy ten post to powie, że znów jest coś źle lub co gorsza powie ze ten tekst skadś spokopiowałem. A swoją drogą ciekawe do której z tych grup o których pisałem należy Fazi? Według mojego skromnego zdania jest on samobójcą-zadymiarzem bez wiekszęgo sensu istnienia. Co prawda on uważa, że chcę żyć, ale pytam się: Po co? Napewno gdybym zadał to pytanie wam zaraz by poleciały uwagi typu: na złość innym i tak dalej. I dlatego was nie zapytam. A zreszta gdybym jednak to uczynił to byłoby to sprzeczne z tym co pisałem wyżej. W końcu nasz organizm cały czas tworzy w nas tą zdolność podjęcia decyzji o sensie życia. Pewnie tak samo jest w przypadku Faziego, ale jakoś nie mogę się do tego przekonać. A wiecie dzisiaj w jakże uwielbionej przez wszystkich placówce oświaty nasza kochana dyrekcja urządziła nam jawną rozmowę z psychologiem połączoną z przedstawieniem profilaktycznej scenki. Rozmowa toczyła się w kręgu Internetu i niebezpieczeństw czyhających z jego strony. Co prawda pani psycholog podobno nie negowała internetu, ale przedstawiła go w taki sposób, że lepiej się do niego nie zbliżać. Ja jednak nie podzielam jej zdania. Internet to wielki skarb, którego ludzkość powinna się trzymać jak koła ratunkowego. Wiadomo, że koło czasem jest dziurawe i może nas zatopić, ale ogółem daje wiele dobrego. Bardzo żałuję, że w Polsce Internet nadal jest mało znany. SMS'y często muszą nam - internautom, zastąpić normalną internetowa rozmowę z osobą poza Internetową.
Nick:Buzeq 4 najt's komp ;p Dodano:2004-11-25 23:23:33 Wpis:Niestety osoba ta nie zdaję sobię sprawy, że w ten sposób przestaje potrafić samodzielnie myśleć i musi sięgać po pomoc innych. Uważam, że psycholodzy i psychoanalitycy potrzebni są właśnie w takich warunkach. Niestety coraz więcej ludzi odwołuje się do psychologów w zwykłych codziennych sprawach. W ten sposób psycholodzy nieświadomie wprowadzają ludzi w matrix, o którym pisałem wczesniej. Dlatego należy uważać z podjęciem decyzji o leczenie przy pomocy psychologa, bo może mieć to różne skutki. Chciałbym w przerwie zaznaczyć, że to co tutaj napisałem to tylko i wyłącznie moje odczucia i proszę o niekomentowanie tego, gdyż nie są to naukowe twierdzenia, które można obalić. Brak zdolności podejmowania decyzji daje łatwy łup dla różnego rodzaju sekt, gdyż ludzie ślepo szukają sensu życia. Jeśli człowiek nie dostanie się do sekty napewno poszuka innych grup społecznych. Mogą to być narkomanii, pijacy a czasem i złodzieje. Często złodziejami stajemy się wtedy gdy przestajemy odczuwać sens życia i staramy się szukać go wśród cierpienia innych ludzi. Takie postępowanie wydaje się chorobliwe, ale może być prawdziwe. W końcu co pozostaje człowiekowi, który zatracił sens życia lub nigdy go nie poznał. Niektórzy mogą tu powiedzieć, że także nei mają sensu życia, ale w końcu wszyscy jesteśmy młodzieżą. Nasz organizm dopiero kształtuje u nas zdolność odkrycia własnego sensu życia. I właśnie z takich poszukiwań sensu życia rodzą się samobójcy.
Ten niewielki procent ludzi, który decyduje się na zakończenie swojego żywota, znajduje sens życia w śmierci. Co prawda mówi się, że wszyscy mają ten jeden cel - śmierć, ale jeśli jesteś normalnie funkcjonującym człowiekiem twoje rozumowanie wytworzy inny, czasem złudny cel życia. Dlatego często wiele osób mija się z powołaniem. Dlatego uważam, że podejmowanie decyzji należy zostawić na około 25 rok życia, w którym to właśnie nasz organizm kończy tworzyć zdolność podejmowania decyzji. I to słusznych decyzji!!!
Nick:Buzeq 4 najt's komp ;p Dodano:2004-11-25 23:23:02 Wpis:Co prawda jest to dopiero początek wyboistej drogi, która czeka na mnie przez następne 10 lat, ale ja się jej nie boi.Jedna z polskich pieśni patriotycznych mówi - "sił dodawał wędrówki kres". Ten właśnie cytat powziąłem sobie za sentecję, której postaram się trzymać przez następne lata drogi życiowej jaką wybrałem. Kończąć mój wywód na temat nauczania chciałbym wyrażić ubolewanie, że na scenie Red Faction, do której także należę, jest coraz mniej normalnych osób, a cała nasza społeczność zaczyna gnić, gdyż dołacza do niej coraz więcej przypadkowych osób, których nie łączy zamiłowanie do gry Red Faction lecz zwykła zawiść i potrzebna zbluzgania kogoś. Powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że dla coraz większej liczby osób nasza mała społeczność to tylko punkt, w którym można się na wszystkich wyżywać za niepowodzenia życiowe lub jak choćby szkolne, o których tutaj między innymi napisałem. Chciałbym się także dowiedzieć czy wy także uważacie tak jak ja? Ten nasz "mały światek RF'a" zaczyna połykać wielki świat rzeczywistości, w którym nie ma miejsca na chwilę odpoczynku, wytchnienia, a także wzajemnego szacunku. Nawet ja ostatnio coraz częściej przestaje być telerancyjny dla nowych graczy, gdyż albo wyżywam się na nim lub boję się, że po jakimś czasie on będzie sie wyżywał na kimś. No cóż... Taka prawda. Często słyszę teksty w stylu, że scena Red Faction umiera. NIE! ona nie umiera. ona po prostu zaczyna być wchłaniana przez sprawy codzienne i przestaje być ważna, ale nadal istnieje. Tym właśnie stwierdzeniem chciałbym zakończyć wywód numer dwa, który przyszedł bardzo niespodziewanie. No cóż... teraz powinien przyjść wywód trzeci, ale to tak łatwo powiedzieć. Co prawda mam dzisiaj taki wieczór, że skłania on do refleksji na temat całego świata. Może to i dobrze że co jakiś czas nachodzi mnie takie coś bo inaczej byłbym tylko chodzącym manekinem, który nie ma czasu na własne przemyślenia. Zupełnie jak w Matrixie. Można powiedzieć, że coraz więcej osób wpada w taki Matrix. I tu nie chodzi o ten kinowy matrix, ale wlaśnie o taki stan, w którym człowiek nie potrafi mieć swojego zdania, nie umie podjąć decyzji. Uważam, że takim matrixem może być depresja. Człowiek w depresji często stara się zagłuszyć myśli. Albo przez głośną muzykę, albo przez krzyk
Nick:Buzeq 4 najt's komp ;p Dodano:2004-11-25 23:22:41 Wpis:wiecie ja nie pozostaje na laurach. znowu mi sie nudzi, więc co nieco napisze. Tym razem postaram się napisać słownikowo i twórczo, żeby Xan nie miał jak się tłumaczyć. Co prawda mógłbym w Red Faction grać, ale musze z internetu na SMS'y odpowiadac, gdyż nie mam już kasy na koncie. No w koncu jestem rozrywany przez te dziewczyny, a nie wypada nie odpisywać, bo jak ostatnio nie odpisałem to miałem niezłe piekło w szkole, więc wolę nie ryzykować. Ja nie wiem co te dziewczyny we mnie widza... jestem chorobliwie przywiazany do kompa, gram w jakies przestarzałe gry, mam debilne poczucie humoru, jestem sarkastyczny i mam sargoniczny smiech (jak to baba od polaka gada). A do tego jestem mało romantyczny (w koncu to teraz takie wazne...) i nie staram się za bardzo, aby dziewczyny nadal mnie lubiły (czyt. olewam je). A one nadal lgną do mnie jak muchy. Może jakiś pedofil je przygarnie? Z tego co pamiętam na www.redfaction.pl ktos w ogloszeniach pisal ze szuka dziewczyny. Albo może chociaż Don Polako je przygarnie, co? Proszę pomóżcie. Wczoraj nawet udało mi się, aby zaczęły mnie wyzywać, ale niestety już dzisiaj znowu zaczęły piepszyć jakieś głupoty. A w ogóle to dzisiaj w moje jakże przeze mnie uwielbianej szkole odbył się Konkurs Ortograficzny. Oczywiście przystąpiłem do niego, ale gdy usłyszałem tekst dyktanda to się trochę podłmałem. No sami powiedzcie jak sie pisze co najmniej, co nieco, sędzia Sądu Wojewódzkiego, warszawianin, ponaddwuipółtygodniowa przerwa. Zaznaczam, że wszystkie te wyrazy, które tu napisałem są wyrażone pisemnie bez żadnych błędów ortograficznych. Wiecie... w tym poście, od tej pory postaram się nie urzywać powtórzeń, brać pod uwagę przy wyborze odpowiedniego słowa związki frazeologiczne, a także naukowe stwierdzenia, których uczą mnie w jakże uwielbione przeze mnie szkole. A swoją droga ta placówka oświaty zwana pejoratywnie przez wszystkich "budą" wbrew pozorom poszerza nam horyzonty, stawia coraz większy cel do osiągnięcia, a także daję do wyboru nowe poglądy na tematy, o których nigdy wcześniej byś nie pomyślał. Tak więc skoro ta jakże potrzebna w życiu każdego z nas rzec jest taka dobra to postarajmy się ja zdefiniować. Szkoła jest to miejsce masowego poszerzania wiedzy na różnych stopniach trudności w zależności od wieku osoby, która do niej uczeszcza. Ponadto uczy podejmować dobre decyzje, a także pozwala na samodzielne gromadzenie wiedzy i urzywania jej w praktyce. Tak w wielkim skrócie można określić tą placówkę, w której człowiek, bądź co bądź, spędza około 1/3 życia a czasem nawet całe, gdyż pod koniec nauki niektórzy nie wytrzymymują nadmiaru informacji. Wniosek z tego taki, że skoro nie mogą wytrzymać tylu wiadomości nie powinni zaczynać się uczyć, tylko od wczesnych lat młodzieńczych szkolić się w zawodzie, w jakim będą pracować w przyszłości. Bez różnicy czy chodzi o śmieciarza, kobietę lekkich obyczajów, czy dilera narkotyków. W końcu jak mówi znane polskie przysłowie - żadna, ale to żadna praca nie hańbi. Ja na przykład postanowiłem podjąć się trudnego zadania nauki i jak na razie z bardzo dobrym skutkiem.
Nick:Nightmar Dodano:2004-11-25 23:22:11 Wpis:blee u mnie tez nie wchodzi :/
Nick:Nightmar Dodano:2004-11-25 23:21:14 Wpis:Najt bedzie dobra wruzka i doda zaraz post buzqa ;P
Nick:buzq Dodano:2004-11-25 21:24:47 Wpis:ej no qrde - krotkie wpisy moge dodac, a dlugich to juz nie ;/
Nick:buzq Dodano:2004-11-25 21:22:48 Wpis:proba dodania - posta bo nie moge ;/
Nick:STiNk Dodano:2004-11-25 20:03:06 Wpis:aa w weekend walne jakis post dluzszy...ten ponizej to troche ponad 3 min pisania wiec jak wy piszecie w godzine czy iles tam to chyba was pobije:P
Nick:STiNG Dodano:2004-11-25 20:01:48 Wpis:Taa:P mom zdaniem to najgorszy typ ludzi to taki ktory sie sugeruje jednym szczegułem i odrazu muwi ze cos jest do bani... to tak jak muj eee znajomy:P on jes WIELKIM znawcą metalu rocku tip i mnie zawsze w****ia(ja tam nierozruzniam co jest co..slucham ciezkiej muzy i jak ktos pyta to metal:P) on of korz zawsze mi udawadnia ze to jest to a to tamto albo ze ja slucham tylko zespoloof z 7 stroonowymi gitarami:D(tym mnie dobija:P) no ale pzrejdzmy do sedna...on np nielubi korna jak głupi s****ysyn a że ja go słucham/słuchałem to mnie gnembi i dobija i nonstopa muwi ze jest do dupy a nawet niesłyszałe ANI JEDNEGO utworq :| a jush pomine fakt ze Korn ma KAŻDĄ płyte inną ... no ale takie pzrypadki sie zdazają albo np on niesłucha i nienawidzi hmm bodajze unforgiven albo czegos tam jeszcze słunniejszego ...dlaczego? bo wszyscy sie na to jarają i wszysy to lubią wiec on uwaza ze to jes pzrereklamowane i on taki nie będze i nieslucha tego:P poporstu tylk owyć komus sie w ryj i tylre:D no zeby czegoś niesłuchac nie dlatego ze no oni ***nie grają albo cóś tylko z takich powodów? albo ze powiedzeli mi ze to gówno to tak jest?? JA nienawidze polskiego HH i ogulnie raczej reszty tego czegos tesh nielubie:P ale gdyby się znalazł choćby jeden utworek godny uwagi , ktory wpada w ucho i niema textu o tym strasznie trudnym zyciu na ulicy ( lol?:| kto z was takie ma?:P) to czemu miał bym go niesłuchać? tylko dlatego ze jestem "METALEM" ... no totalny kretynizm:P
Nick:Xan Dodano:2004-11-25 19:40:16 Wpis:Pokonam go ;p po prostu nei chjwalice Buzq przed feriami baaaaa co wiecej ten weekend mam wolny...; )))
Sting masz racje ale ja zawszeodbeiram dwie rzecyz jezeli jest " moim zdaniem ", opinia subiektywan moze pisac co tma mu sie zywnie podoba , ale jezeli ogolnie zwraca sie "soad sax " to ja to inaczej odbierma szzcegolnei to tez azlezy od kontekstu :) i mi cos nie pasilo
lecz ogol nie jest tutaj jak keidys ktos powiedzial I ty mowisz ze zespol smierdzi chcoiac ich nei znasz i muzyki nie slcuhales? i mowisz ze z kazdej storny to syf?
- no tak , pozatym nei tlyko ja tak asadze ale pare moich najlepszych znajomych

:) no wiec wiesz , w takich przypadak "naj;ep[szych znajomych" yhh pewnei sluchaja sami jakiegos hh(tak bylo w tym przypadku ) zespol chodzilo o jakis takis niepaietam zreszta jaki; p w akzdym razie z klimatu regge , a sam sluchal rzeczy "niby z rteg nurtu " bo to bylo jzwykle hh . ale mniejsza juz oto ;)
i powiedzialz e to popinia ogolna " moji znajmi " ja sie przyczepaim do malcyhs zczegolow ale tak po prostu mam :))
zreszta sux oznacza ogol , zas mi sie nie podoba subiektywny o to mi lazi by tego nie mylili :P
Nick:buzq Dodano:2004-11-25 19:39:35 Wpis:narazie xan tylko mowisz :P napisz cos w koncu :]
Nick:Don Polako Dodano:2004-11-25 14:33:31 Wpis:taa niezly post ....fesss dlugi