SERDECZNIE WITAMY WSZYSTKICH SYMPATYKÓW KOLARSTWA Rondo Babka Team

Nick:BK Dodano:2009-07-20 09:36:06 Wpis:Witam wszystkich :-)
Czy możecie mi pomóc i napisać jeśli ktoś wie w jakie dni i w którym miejscu spotykają się kolarze na treningi w okolicach Piaseczna, Góry Kalwarii lub ewentualnie Wilanowa albo Kabat??? (południow część Warszawy lub poniżej Warszawy). Niestety na Rondo mam za daleko żeby często przyjeżdżać, a dobrze jest z kimś pojeździć......
Nick:milosz Dodano:2009-07-03 23:12:29 Wpis:ja też nieraz mam takie sytuację co niżej mieli koledzy, dlatego zawsze biorę do kieszonki gaz pieprzowy. i gdy ostatnio pojawił się taki delikwent co najpierw minął mnie prawie zahaczając lusterkiem i potem jeszcze zaczął wyzywać to zatrzymałem się przy nim i wdałem się w "pogawędkę".
Kiedy już chciał mnie pobić poczęstowałem go gazem i odjechałem.
Nick:milosz Dodano:2009-07-03 23:11:47 Wpis:ja też nieraz mam takie sytuację co niżej mieli koledzy, dlatego zawsze biorę do kieszonki gaz pieprzowy. i gdy ostatnio pojawił się taki delikwent co najpierw minął mnie prawie zahaczając lusterkiem i potem jeszcze zaczął wyzywać to zatrzymałem się przy nim i wdałem się w "pogawędkę".
Kiedy już chciał mnie pobić poczęstowałem go gazem i odjechałem.
Nick:Anonim2 Dodano:2009-07-02 13:19:13 Wpis:mialem podobną sytuację na Tarchominie - srebrna octavia, ale nic wiecej nie powiem - koles z przeciaglym klaksonem wyprzedzil mnie i zajechal droge. pomachalem do niego i na chwile stanal,ale gdy wypinalem sie z pedalow, odjechal... psychol. niestety jest ich wiecej
Nick:Anonim Dodano:2009-07-01 00:54:17 Wpis:Witam,
Dla informacji i bezpieczeństwa wszystkich kolarzy chcę opisać pewną nieprzyjemną sytuację, która spotkała mnie wczoraj w drodze na szosowy trening w stronę Konstancina, dokładnie na ulicy Rosoła na Ursynowie.
Gdy jechałem (oczywiście zgodnie z przepisami), minął mnie kierowca, który początkowo "poczęstował" mnie przeciągłym klaksonem i okrzykami w stylu "spadaj na ścieżkę, frajerze". Cóż, życie kolarza nie jest łatwe, dlatego gdyby skończyło się tylko na tym, przeszedłbym z tym do porządku dziennego. Niestety na tym się nie skończyło. Przemiły kierowca pojechał dalej, jednak kilkaset metrów z przodu w zatoczce autobusowej zatrzymał samochód i czekał na mnie. Mijając go szerokim łukiem usłyszałem kolejne gromy pod swoim adresem, które były już znacznie ostrzejsze. Jechałem dalej, chociaż spodziewałem się, że to nie koniec wybryków i nie pomyliłem się. Chwilę później samochód z przeciągłym klaksonem dosłownie otarł się o mnie, prawie mnie zahaczając, a następnie zahamował przede mną i zatrzymał się na środku drogi, tarasując przejazd. Ów mężczyzna niewybrednym słownictwem kazał mi "spier..." na ścieżkę rowerową, inaczej gotów był wszcząć bójkę. Jego zachowanie było całkowicie szalone i tym bardziej szokujące, że tak agresywne i pozbawione jakichkolwiek podstaw. Po ostrej wymianie zdań i zagrożeniu przeze mnie, że zadzwonię na policję, mężczyzna odjechał boczną uliczką. W taki sposób zakończył się ten incydent. Teraz przypominam sobie, że mniej więcej przed rokiem przydarzyła mi się podobna sytuacja i z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę powiedzieć, że sprawcą był ten sam facet. Musicie przyznać, że takie sprawy jak powyższa znacznie obniżają komfort jazdy i poczucie bezpieczeństwa na drodze? Mój wniosek jest następujący: w biały dzień można trafić na osobę niezrównoważoną psychicznie (a najprawdopodobniej chorą), która pałając nienawiścią do kolarzy jest zdolna do nieprzewidzianych zachowań, w których wyniku może dojść do jakiegoś wypadku.
Podaję jego opis, który udało mi się zapamiętać: mężczyzna jest około czterdziestki, jeździ samochodem czerwony metalik, coś wielkości peugeota 206 (niestety nie rozpoznałem go dokładnie), na numerach rejestracyjnych WN 86115. W razie jakiegokolwiek spięcia polecam dzwonić od razu na policję, ponieważ facet nie wyglądał na takiego, z którym można rzeczowo porozmawiać.
Życzę bezpiecznej jazdy.
Nick:Andrzej Urbański Dodano:2009-06-26 22:54:47 Wpis:Pozdrowienia z Czech Zdar nad Sazavou "Mistrzostw Europy Masters 2009" dla kolarzy Ronda Babka.Było pięknie jechałem w pierwszej czwórce ale jak dla mnie za szybko, odcięło i sił starczyło tylko na wywalczenie malutkiego pucharka za 13 miejsce.
Nick:Al-zak Dodano:2009-06-22 12:40:25 Wpis:Musze przyznac ze bylo to najlepsze rondo na jakim bylem duzo osob szybkie tempo akcja za akcja , a finisz godny najlepszych wyscigow. Oby tak dalej naprawde bylo super
Nick:Bogdan Dodano:2009-06-05 11:52:06 Wpis:Gratulacje dla ciebie Andrzeju,oby tak dalej.
Nick:Andrzej Urbański Dodano:2009-05-31 09:59:30 Wpis:Pozdrowienia z deszczowej Słowacji dla zawodników "Rondo Babka". Jest niedziela rano, Rondo Babka już ruszyło, a ja dochodzę do siebie, po Jarnej Klasice. Pierwszy raz przywitałem Słowacką ziemię na 30-stym kilometrze, drugi raz jadąc spokojnie na 20 km do mety w 15-sto osobowej grupie, ale mimo porwanych spodenek, podartych ochraniaczy i nogawek zawziąłem się ukończyć ten wyścig. W swojej kategorii zająłem niestety II miejsce. Na otarcie łez, otrzymałem całkiem niezłe buty Northwave. Ale to marne pocieszenie, bo jakiś debil skopał mi drzwi w samochodzie.
Nick:FOSI Dodano:2009-05-26 23:10:41 Wpis:TRENING CZYNI MISTRZA!!!