kategoria: Ciekawostki   dodane: 01/04/2020
Każdy z nas codziennie staje przed wyborem. Jednym z najbardziej prozaicznych są chociażby zakupy w supermarkecie. Jak wiele razy byłeś nieusatysfakcjonowany swoimi decyzjami? Analizowałeś czy ciastka o innym nadzieniu nie byłyby smaczniejsze, a toster innego producenta tak szybko by się nie popsuł. Mogłeś przecież wybrać inny produkt spośród wielu dostępnych na rynku. Odczuwasz wówczas frustrację oraz niezadowolenie. Obwiniasz się o niedostateczne zdolności analityczne. Przecież mogłeś wybrać lepiej! Czemu więc tego nie zrobiłeś?

Wielość wyborów oraz możliwości decyzji, przed którymi stajemy każdego dnia jest ogromna. Mogłoby się wydawać, że im więcej opcji, tym jesteśmy bardziej zadowoleni. Pozornie, tak. Każdy człowiek bowiem lubi mieć wpływ na własne losy, a zapewnia nam właśnie decyzyjność. Mnogość możliwości początkowo zachwyca i kojarzy się pozytywnie. Jednak po chwili, gdy jesteśmy zmuszeni dokonać wyboru, nasz zapał stygnie. Gdy opcji jest zbyt wiele, nasz mózg pracuje na najwyższych obrotach.

 

Wyobraźmy sobie pewną sytuację. Przed nami stoi deska pełna serów. Znajdują się na niej 3 rodzaje. Spośród nich musisz wydać jeden. Nie tak źle, prawda? A teraz wyobraź sobie, że serów jest 15. Pojawiło się o wiele więcej możliwości oraz potencjalnie lepszych wyborów. Jak zadecydować, aby wypaść na tym jak najlepiej? Tutaj zadanie jest o wiele trudniejsze.

 

W przytoczonej sytuacji numer dwa, większość konsumentów zdecyduje się na rezygnację z zakupu. Dlaczego? Możliwości oraz ilości opcji, a także potencjalne straty związane z dokonaniem złego wyboru, ich przytłoczą. Natomiast w sytuacji pierwszej, najprawdopodobniej duża część klientów kupiłaby jeden z serów. Czemu więc duży wybór działa na naszą niekorzyść?

 

Gdy opcji jest zbyt wiele, pojawia się tak zwany paraliż decyzyjny. Wówczas możemy być całkowicie niezdolni do wyboru, przez co finalnie go nie dokonujemy. Dlaczego? Zatrzymuje nas strach przed błędami, jakie możemy popełnić. W trudności wyboru nie chodzi bowiem o korzyści, jakich doznamy w związku z zakupem danej rzeczy. Ważniejszy jest jednak fakt, ile stracimy nie nabywając innego produktu.

 

Okazuje się, że poczucie straty ma na nas dwa razy mocniejszy wpływ, niż zysk o takiej samej wartości. Bardziej żałujemy bowiem, że czegoś nie mamy, niż cieszymy się z posiadania. W przypadku zbyt dużego wyboru, wymagane jest od nas przeprowadzanie bardzo rozbudowanych procesów analitycznych. Tworzenie w myślach list za i przeciw, które pomogą nam zdecydować się na najlepszą opcję. Kiedy dane produkty nie różnią się od siebie znacznie lub jest ich zbyt wiele, nie jesteśmy w stanie przeanalizować każdej z możliwości. Wówczas nie dokonujemy wyboru lub satysfakcja z nim związana maleje. Rozmyślamy bowiem o tym, co straciliśmy nie kupując innej rzeczy. Czujemy się przez to nieszczęśliwi, a czasem niezdolni do decydowania o własnym życiu. To z kolei prowadzi do bierności i negatywnych skutków dla zdrowia psychicznego.

 

Musimy pamiętać, że nie ma wyborów obiektywnie najlepszych. Każdy z nas jest w nim bowiem subiektywny. Dlatego też korzyści uzyskane również mogą być różne. Kluczem do zachowania zdrowego rozsądku jest zadowalanie się rzeczami wystarczająco dobrymi. Każdemu człowiekowi potrzebny jest również balans pomiędzy brakiem a zbyt dużą ilością możliwości. Opcja decydowania musi istnieć, jednak wybór lepiej jeżeli jest ograniczony.